W 11 ROCZNICĘ ŚMIERCI  JANUSZA KALINOWSKIEGO

25.11.2018 r.

Był wybitnym działaczem turystyczno – krajoznawczym i społecznym. Bardzo zasłużony w organizacji turystyki górskiej w środowisku akademickim Katowic. Wieloletni aktywista Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego – jego członek honorowy. Przodownik turystyki górskiej, przewodnik beskidzki, przewodnik terenowy, instruktor przewodnictwa. Popularyzator turystyki górskiej i pieszej nizinnej oraz krajoznawstwa; organizator wielu imprez przewodnickich, rajdów; organizator i egzaminator szkoleń dla przewodników turystycznych.
Założyciel Związku Górnośląskiego w dzielnicy Wełnowiec -Józefowiec.

Janusz Kalinowski urodził się 31 sierpnia 1934 r. w Katowicach-Wełnowcu i do końca życia tam mieszkał.
Ukończył Liceum Ogólnokształcące w Katowicach (wtedy im. Jana Smolenia – obecnie IV LO im. St. Maczka), dwa lata pracował w placówce zaopatrzeniowo – handlowej (OZR) przy KWK „Kleofas” w Katowicach, a następnie w 1956 r. rozpoczął studia w Wyższej Szkole Ekonomicznej w Katowicach, uzyskując w 1961 r. tytuł magistra ekonomii.

W 1991 r. Janusz Kalinowski wraz z gronem przyjaciół założył koło Związku Górnośląskiego w swojej rodzinnej dzielnicy Wełnowcu – Józefowcu. W czasie ponad 16-letniej działalności, w ramach comiesięcznych spotkań gościł tam dziesiątki znanych osobistości, z których należy wymienić: zamieszkałego tutaj wybitnego malarza Jerzego Dudę-Gracza, ówczesnego prezesa NIK – Mirosława Sekułę, Tadeusza Kijonkę – redaktora naczelnego miesięcznika „Śląsk”, urodzonego tutaj ks. prałata dr. Jerzego Pawlika, byłego więźnia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu – pochodzącego z Wełnowca Jerzego Michnola (uczestnika spotkania z papieżem Benedyktem XVI – w czasie Jego wizyty w KL Auschwitz w dniu 28 maja 2006 r.) czy też sławnego piłkarza Ruchu Chorzów i reprezentacji Polski Gerarda Cieślika. Najbardziej uroczyste spotkania odbywały się na terenie Górnośląskiego Parku Etnograficznego, kierowanego przez zaprzyjaźnione z Januszem Kalinowskim małżeństwo Jana Marcelego i Barbarę Heidenreichów. Janusz Kalinowski dla całego Związku Górnośląskiego zorganizował 16 dorocznych Biesiad Krajoznawczych – udowodniając, że nasz region jest atrakcyjny pod względem krajoznawczym. Najsławniejsze z tych 16 „Biesiad…” doczekały się kilku powtórek, m.in. IV Biesiada (1994 r.) związana z 140-leciem górnośląskich kolei wąskotorowych, w czasie której uczestnicy starą ciuchcią pokonali trasę Bogucice – Miasteczko Śląskie, czy też zorganizowaną w 100. rocznicę uruchomienia pierwszego tramwaju elektrycznego na Górnym Śląsku VII Biesiadę, która odbyła się w 1998 r. – w jej ramach tramwaj przejechał ponad 100 km – od Zawodzia po Gliwice. Kameralne wycieczki po dzielnicach Katowic i innych miastach GOP-u, spotkania opłatkowe z udziałem miejscowych proboszczów, msze „za ojczyznę” i imprezy związane z rocznicami powstań śląskich dopełniają obraz pielęgnacji pamięci o „małej ojczyźnie”. Serdeczne związki łączyły Koło Katowice-Wełnowiec z obecnym biskupem diecezji katowickiej kościoła ewangelicko-augsburskiego ks. Tadeuszem Szurmanem.

Pod auspicjami Związku Górnośląskiego Janusz Kalinowski zorganizował kilkadziesiąt wycieczek dla młodzieży po Katowicach – zwłaszcza do dzielnic Katowic: Giszowca       i Nikiszowca;
Zmarł 25 listopada 2007 roku w Katowicach.


Ilu Janusz miał przyjaciół i znajomych, przekonaliśmy się w dniu Jego pogrzebu, kiedy to w kościele p.w. NMP Wspomożenia Wiernych w Katowicach – Wełnowcu zabrakło miejsca i wielu uczestników uroczystości pozostało na zewnątrz kościoła. Poza członkami Akademickiego Klubu Turystycznego „Gronie”, przyjaciółmi z okresu nauki, członkami Studenckiego Koła Przewodników Beskidzkich, przedstawicielami władz PTTK różnych szczebli, w tym Zarządu Głównego, kół przewodnickich z wielu miast Śląska, przedstawicieli Związku Górnośląskiego i władz miejskich Katowic przyjechali również przyjaciele z Warszawy, Krakowa, Bielska-Białej, Częstochowy i wielu innych miast.
Członkowie Akademickiego Klubu Turystycznego „Gronie” w Katowicach kontynuują dzieło rozpoczęte przez Janusza Kalinowskiego. W niespełna rok po Jego śmierci stanął nagrobek ufundowany przez przyjaciół, na którym jest zarys południowego otoczenia Morskiego Oka i napis „Nie umiera ten, kto żyje w pamięci naszej”.